• Wpisów:44
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:19
  • Licznik odwiedzin:7 494 / 1354 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hello!

W tym poście zamieszczę list umierającej kobiety do przyszłych opiekunów jej kota.

Ruda kotka imieniem Susie trafiła niedawno do schroniska w Maryland. Wraz z kotem trafił tam poruszający list zmarłej opiekunki.

List napisany jest odręcznie i adresowany do "osoby adoptującej Susie".
Na dwóch kartkach papieru zawarta została wzruszająca historia 4,5 letniej przyjaźni kobiety i kotki.
Susie opisana jest jako bojaźliwe i nieśmiałe zwierzątko, które boi się wszystkich i wszystkiego. Przez długi czas kobieta próbowała oswoić Susie ze światem za drzwiami domu. Jednak Susie wciąż się bała i wychodziła na zewnątrz tylko w towarzystwie swojej przyjaciółki.
Żyły sobie razem zgodnie przez kilka lat. Niestety kobieta zmarła. Osieroconą kotką chciał zaopiekować się syn kobiety. Niestety z powodu zakazu posiadania zwierząt w domu, w miejscu, które wynajmował, nie mógł zapewnić Susie opieki. Kotka trafiła do schroniska.
Wraz ze wspomnianym listem.

Ten, kto adoptuje rudą piękność, otrzyma też oryginał listu:



"Drogi przyjacielu,

Dziękuję, że adoptowałeś moją przyjaciółkę, Susie.
Była jednym z trojga kociąt w miocie. Prawdopodobnie urodziła się 15 listopada 2010 roku. Do mnie trafiła 1 grudnia 2010.
Dopóki nie poczuła się bezpiecznie i pewnie w nowym miejscu, trzymałam ją w domu. Pewnego dnia mała zniknęła. Wróciła po 4 dniach i już nigdy sama nie wyszła z mieszkania.
Zajęło nam 6 do 8 miesięcy, nim kotka uznała, że jestem jej przyjacielem.
Przez dłuższy czas próbowałam skłonić ją do wyjścia na zewnątrz. Nie chciała. Chyba że w moim towarzystwie.
Z moim psem utrzymywała kontakt na dystans. Jednak nigdy nie zrobiły sobie krzywdy.
Susie jest niezwykła. Inna niż inne koty. Uwielbiam jej towarzystwo. Lubi być głaskana. Większość czasu spędza na moim łóżku, ale doskonale wie, gdzie znajduję się w danej chwili.

Mam nadzieję, że pokochasz ją tak mocno, jak ja."











Takie wzruszające :'


Moja wakacyjna fotorelacja już na insta! julaa_meow


Buziaki, "

Jula
  • awatar Gość: ja pierdu pierdu aleś ty tu karyniła aż wstyd. Ciekawe czy już żeś z tego wyrosła ale wątpię :(
  • awatar RainbowxD: Naprawdę poruszył mnie ten list, to takie smutne :c.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Fitajcie!!
Przepraszam Was za moją aż 14 dniową nieobecność. Liczę, że się nie gniewacie
Jak wiecie, byłam na wakacjach, a tam wifi było tragiczne. Bliżej dodzwoniłabym się do Hogwartu niż tu coś napisała

Wakacje minęły mi bardzo miło, mimo skręcenia nogi Ach, to moje szczęście


Wakacyjne zdjęcia znajdziecie na moim instagramie jeszcze w tym tygodniu






Wchodzę tu i nie wierzę w to co widzę






Jak się cieszę ⊙﹏⊙

Z tej okazji każdemu kto chce dam dedyk, kolaż, krytyka lub wróżbę pisemną lub obrazkową
Piszcie w kom


Nie nawijam, dziś będzie normalny wpis


Kisses

J.

Instagram: julaa_meow
 

 
Hej, co tam u was? Ja właśnie siedzę w hotelowej recepcji i pisze ten wpis.
Ktoś był jest będzie chce byc w Turcji?
Polecam. Jest pięknie!








Pozdrowionka
J.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie mają sponsorów. Nikt na nich nie zarabia. Są w pełni niekomercyjną, oddolną akcją społecznościową. I idą jak burza. Ich twarzą są plakaty z kocią i psią rodziną.


Właśnie wystartowała kampania społeczna promująca świadome i odpowiedzialne decyzje dotyczące adopcji czy zakupu zwierząt. Nie ma sponsorów, nie jest to akcja komercyjna, powstała oddolnie z myślą o trudnym okresie wakacji i rosnącej liczbie bezdomnych zwierząt.
wyrzucone.pl to kampania społeczna, której siłą są ludzie. Ma własną stronę www oraz fanpage - i idzie jak burza!

"Wyrzucone. Porzucone. Niechciane. Nie zasługują na taki los. Nie decyduj o przyjęciu pod swój dach zwierzaka pochopnie. Pamiętaj, że Twoja decyzja jest nieodwracalna."



"Jeśli myślisz o piesku lub o kotku, możesz teraz stanąć przed tą decyzją, przemyśleć ją i dosłownie poczuć jej konsekwencje… przekonać się o jej odpowiedzialności… i nieodwracalności."


"5 czy 6 tygodni to stanowczo za młody wiek, by odrywać zwierzę od matki – malec dopiero uczy się zachowań socjalnych, a do 12 tygodnia życia chronią go przeciwciała zawarte w mleku mamy. Nie ulegaj modzie. Odczekaj, aż upatrzony przez Ciebie czworonóg skończy nawet 12 tydzień życia."


To tylko wybrane hasła kampanii.

Jak dołączyć do akcji? - zajrzyjcie na www.wyrzucone.pl oraz Facebook: https://www.facebook.com/wyrzuconepl

Zachęcamy również - lajkujcie, udostępniajcie, zapraszajcie znajomych i nieznajomych, drukujcie i rozklejajcie plakaty - niech do naj największej ilości osób dotrze prosty i mocny przekaz o odpowiedzialności za zwierzę, któremu daje się dom.



Musiałam to napisać.

Źródło: koty.pl



J.
 

 
Hej. Przepraszam Was za moją nieobecność. Nie gniewacie się chyba..

Przychodzę do Was z wpisem CZY KTOKOLWIEK O NIM SŁYSZAŁ……

Rasą jest Ojos Azules
Ojos Azules - stosunkowo nowa rasa kota domowego charakteryzująca się ciemnymi, niebieskimi oczami.

Koty z ciemnymi, niebieskimi oczami zostały odkryte w Nowym Meksyku wśród dzikiej populacji kotów. Pierwszy odkryty kot był maści szylkretowej (trójkolorowy), nazwano go Cornflower, został znaleziony w 1984 roku. Nowo odkryta rasa została nazwana Ojos Azules (hiszp. Niebieskie Oczy). Zazwyczaj niebieskie oczy występują u kotów białych, ta rasa jest wyjątkiem - u Ojos Azules błękitne oczy występują u kotów każdej maści. W związku z tym kotów tej rasy nie można rozpoznać po umaszczeniu, ich jedynym znakiem rozpoznawczym jest niecodzienny kolor oczu. Hodowana ze względu na wyjątkowy kolor oczu rasa jest bardzo rzadka. W 1992 roku znanych było tylko dziesięć osobników.

Rasa nie ma żadnych standardów wyglądu - za Ojos Azules uznaje się wyłącznie koty o ciemnych niebieskich oczach. Białe Ojos Azules mają tendencję do zezzezowania i głuchoty, dlatego są eliminowane z hodowli. Wśród mieszańców Ojos Azules często występują koty o dwukolorowych oczach (jednym niebieskim, drugim innego koloru). 









Od jutra do 2.08 wpisy będą się pojawiać dosyć rzadko, ponieważ lecę do Turcji, a wifi będzie tylko w lobby.


Kisses.


J.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej, jak wiecie, w rocznicę 100 dni na pingu postanowiłam zawiesić bloga. Jednak nie potrafię tu nie pisać, więc wracam, myślę, że mam jeszcze wiernych czytelników.


Obrazek, żeby nie było sucho




J.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witajcie!
Już w pierwszych słowach dziękuję Wam drodzy pingerowicze za wspólnie spędzone 100 dni. Za pochwały i krytykę, za dobre relacje i te troszkę gorsze. Dziękuję za te cudowne 100 dni.
Jednak wydaje mi się, że to już koniec tego bloga, ostatni (38) wpis, ostatnie chwile na tym blogu.....
Może kiedyś tu wrócę, moźe kiedyś…………

Czas na podziękowania
Dziękuję:
Tym, co czytali tego bloga
Tym, co choć raz na nim byli
Tym miłym komentującym
Tym nie do końca miłym..
Tym, którzy mnie wspierali

Dziękuję wszystkim blogerkom, a szczególnie
Oli z bloga http://wiolakoniara.pinger.pl/
I
Weronice z bloga http://weronikalps.pinger.pl/

Dziękuję wszystkim. Tak samo wrogom jak i przyjaciołom.

Uwierzcie mi, że płaczę podczas pisania tego wpisu.

Nie będę taka ukryta do końca.
To ja.




Powodzenia w dalszym blogowaniu.
Dziękuję.
J.

Instagram: julaa_meow
  • awatar True happiness.✓: Gratuluję
  • awatar Cats Are Awesome ♥: @RainbowxD: Dziękuję bardzo :* Jak zapadnie decyzja powrotu to napisze na instagramie lub facebooku Ale don't worry. Kiedyś wrócę...... Kiedyś napewno Pozdrawiam J.
  • awatar Cats Are Awesome ♥: @Złoty Rumak =^.^=: Dziękuję bardzo :* Jak zapadnie decyzja powrotu to napisze na instagramie lub facebooku Ale don't worry. Kiedyś wrócę...... Kiedyś napewno Pozdrawiam J.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Blog http://kittens.pinger.pl/ zostaje zawieszony do odwołania.


J.
  • awatar Cats Are Awesome ♥: @Złoty Rumak =^.^=: nikt go nie czyta, nie mam motywacji do pisania. Nie ma dla mnie miejsca na pingu. Jednak jutro coś napiszę, jest to 100 dzień bloga. Będzie to podziękowanie, krótkie, zwięzłe. Kilka słów pożegnania, ponieważ raczej nie wrócę, ale może kiedyś..... Nie zdradzam treści jutrzejszego wpisu. W wazie wątpliwości lub pytań zapraszam na pv Pozdrawiam J.
  • awatar Złoty Rumak =^.^=: Czemu?!Nie zawiesza j! :(
  • awatar Cats Are Awesome ♥: @RainbowxD: nikt go nie czyta, nie mam motywacji do pisania. Nie ma dla mnie miejsca na pingu. Pozdrawiam J.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hejczi, c'tam u Was? U mnie ok.
Ten wpis byłby już napisany wczoraj, ale byłam u babci, wyłączyli prąd i cały wpis się usunął.

Zostałam nominowana u Oli z bloga: http://wiolakoniara.pinger.pl/

Wbijka !!!!!!



Pytania i moje odpowiedzi:

1.Twoja pasja?
Pisanie bloga,

http://b1.pinger.pl/f097a5d4c805bb29cdf21772b2848b09/bloger.png



2.Hobby?
Czytanie i koty


http://b3.pinger.pl/d1c4cc95539cf26f5497f5509ad76b8c/books.jpg

http://b2.pinger.pl/ae16bef1815780f8c216a5181f71fe2c/kot_14.jpg




3.Ulubiona muzyka?
Pop xd



4.Najlepsze filmy(według Ciebie)
Niezgodna

Zebra Z Klasą

Harry Potter



5.Ulubiony kolor?
Miętowy



Czarny




Fioletowy




6.Imię?

Szczerze......





7.Masz zwierzaka?
Nie :c



8.Dlaczego taka tematyka bloga?
Kocham koty <3








9.Twój idol
Zuza Borucka <Banshee>





10.Ulubiony cytat







Nominuję tych, co lubią mojego bloga. Do tych samych pytań..



Kisses

Jula
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej, c'tam u Was?
U mnie OK. Właśnie, a raczej godzinę temu z zakupów.
To nic, że jak zwykle wydałam za dużo, kupiłam kolejne zupełnie zbędne t-shirty (mam ponad 50), zapodziałam zakupy, zgubiłam kartę rabatową do Zary, itp.
Najważniejsze jest to, że kupiłam wymarzoną książkę pt: YELLOW BAHAMA W PRĄŻKI, książkę tej samej autorki o równie dziwnym tytule "DIUPA", kolejne 3 bluzki, koszulę w koty, charmsa do Pandory

Powiem Wam parę słów o książkach Ewy Nowak.

Są to książki, przy których czytaniu się uśmiecham, a uśmiecham się rzadko,(pesymista). Bardzo łatwo się je czyta, gdyż są napisane prostym językiem, oraz przedstawione są w nich sceny z normalnego życia w XXI wieku.










Niestety – nie zawsze możesz zabrać w podróż swoje koty – czasami wyjazd wiąże się z rozłąką. Będziesz wtedy potrzebował opieki dla swoich podopiecznych. Najlepszym rozwiązaniem i najmniej stresującym dla większości kotów jest możliwość pozostawienia ich w domu – miejscu, które znają i czują się w nim bezpiecznie – i zapewnienie im na czas naszej nieobecności opieki dochodzącej. Jeszcze lepiej, jeśli opiekunka może wprowadzić się na ten czas do naszego domu.
Wielu z nas uważa, że tylko my sami jesteśmy w stanie opiekować się z należyta uwagą i troską naszymi kotami – tak, tak, wiem to bo sama także obserwuję u siebie ten syndrom. Nie mogłabym spokojnie funkcjonować jeśli nie zapewniłabym idealnej opieki moim kotom, a już na pewno, nie wypoczęłabym, nie mając tej pewności.
Tak więc dla nas, zakręconych na punkcie kotów wybór catsitter jest nie lada wyzwaniem.

Jaka byłaby zatem catsitter idealna?

1. Ktoś, kto zamieszka w naszym domu na czas naszej nieobecności
Najidealniejszym rozwiązaniem byłby ktoś, kto zamieszka w naszym domu, kiedy nas nie ma. Opieka dochodząca ma to do siebie, że zapewnia kotu jedzenie, zmianę żwirku i trochę zabawy – jednak przez większość dnia kot pozostaje sam – przy dłuższych wyjazdach będzie się nudził. Opiekun, który zamieszka z kotami stworzy im normalny dom. Będą po kilka godzin dziennie przebywały w jego towarzystwie, noc spędza z człowiekiem – słowem zmiana w kocim życiu jest niewielka. Dodatkowo – w razie jakichkolwiek kłopotów – szansa na ich wychwycenie jest o wiele większa, niż w przypadku opieki dochodzącej.

2. Ktoś, kto często daje Ci znać, co słychać
Nic tak nie zakłóca wakacyjnego odpoczynku jak ciągłe myślenie o tym, co słychać w domu. Idealna catsitter wie o tym, dlatego przynajmniej kilka razy w tygodniu, po wejściu do Twojego domu i sprawdzeniu co u kotów napisze Ci krótkiego smsa „wszystko jest w porządku!”

3. Ktoś, kto kocha koty
Taka osoba na pewno nie ograniczy się do napełnienia kocich misek i sprzątnięcia kuwety – posiedzi, pogada, wymizia i pobawi się z kotem. Koty oprócz „obsługi” potrzebują chwili uwagi i troski, wspólnego pooglądania telewizji czy zaśnięcia na kolanach człowieka – ktoś, kto kocha koty doskonale o tym wie i na pewno poświęci kotom zostawionym pod swoją opieką dłuższą chwilę.

4. Ktoś, kto robi zdjęcia
Nic tak nie ucieszy i nie uspokoi jak przesłane smsem czy emailem zdjęcia naszych kotów – to takie miłe móc zobaczyć, że są szczęśliwe i niczego im nie brakuje.

5. Ktoś, kto będzie robił to o co poprosisz
I uważnie wykona to co powiesz – każdy kot jest inny i potrzebuje innej „instrukcji obsługi”. Ty – większość rzeczy wykonujesz machinalnie, bo jest to Twoją codziennością – opiekun nie, dlatego ważne jest by robił to o co poprosisz. Dzięki temu specyficzne potrzeby kotów będą zaspokojone a one nie odczują twojej nieobecności.

Znalezienie idealnego catsittera wcale nie jest niemożliwe – rozejrzyj się wokół – jeśli jesteś pozytywnie zakręcony na punkcie kotów, pewnie masz także kocich znajomych – oni pomogą Ci w zamian za taką samą „usługę” kiedy to oni wyjadą. Zapytaj także swojego zaufanego weterynarza – być może on będzie w stanie Ci kogoś polecić. Pomocy możesz szukać także w fundacjach – rozpuść wici dużo, dużo wcześniej – tak byś zarówno Ty jak i koty mogły poznać przyszłego catsittera.

Aby catsitter mógł dobrze wywiązać się ze swoich obowiązków także i Ty musisz dobrze się przygotować.
Oto kilka rzeczy, które powinieneś zrobić wyjeżdżając:

1. Zostaw pisemną instrukcje dotyczące karmienia i ważnych rzeczy, które catsitter powinien wiedzieć (pomimo tego, że powiesz mu o tym osobiście, spisz wszystko na kartce)
2. Zostaw swoje mieszkanie w porządku, opróżnij kosz na śmieci, jeśli catsitter nie będzie u ciebie mieszkał – pamiętaj także o opróżnieniu lodówki i chlebaka z produktów krótkoterminowych – to ważne, bo opiekun ma opiekować się kotami a nie sprzątać twoje śmieci – szanuj innych i nie narażaj ich na to by musieli przebywać w pełnym brudu mieszkaniu.
3. Zostaw dodatkowe miski z wodą
4. Zostaw na zewnątrz środki czystości typu: worki na śmieci (będą potrzebne do wynoszenia zużytego żwirku), ręczniki papierowe (koty czasem wymiotują – łatwo się sprząta kocie wymiociny nie musząc gorączkowo przeszukiwać wcześniej szafek w poszukiwaniu ręczników czy chusteczek), szufelkę i zmiotkę (bo koło kuwety zawsze jest dużo żwirku i może to przeszkadzać)
5. Powiedz opiekunowi gdzie znajdzie kawę, herbatę, cukier, miłym gestem jest zostawienie ciasteczek – w końcu fajnie jest sobie siedząc z kotami zrobić coś do picia i pochrupać cos słodkiego (o tym wszystkim napisz na kartce)
6. Powiedz opiekunowi jak korzystać z telewizji, internetu czy innych multimediów, które masz, tak by po prostu nie nudził się i chciał spędzać ta godzinkę czy dwie w towarzystwie kotów.
7. Zostaw w widocznym miejscu transporterek i pieniądze – „w razie potrzeby” oraz namiar na swojego weterynarza.






Dziuby

Julita
 

 
Upały powróciły. Dokuczają także naszym mruczącym przyjaciołom. Jak ułatwić im przeżycie tropikalnej aury?
Oto 10 sposobów, jak przynieść ulgę naszym kotom w upał.

1. Lód

Jeśli wiesz, że nie będzie Cię przez cały dzień w domu, a szykuje się gorące popołudnie, wrzuć trzy lub cztery kostki lodu do kociej miseczki z wodą do picia.

2. Jeszcze więcej lodu

Napełnij małą plastikową butelkę po napoju zimną wodą i włóż ją na noc do zamrażalnika. Rano wyjmij butelkę, zawiń w ręcznik i włóż do kociego posłanka (lub miejsca, gdzie kot najchętniej przebywa).
Pamiętaj, by nie napełniać wodą całej butelki, lecz zostawić nieco pustego miejsca - woda zamarzając, rozszerza się, co mogłoby doprowadzić do pęknięcia butelki.

3. Kocie legowisko na wysokościach

Połóż kocie legowisko na podwyższeniu, z wolną przestrzenią między nim a podłożem - to może być niskie krzesło lub stoliczek, najlepiej ażurowe. Swobodnie przepływające powietrze pod legowiskiem znacznie je ochłodzi.

4. Wentylator

Włączony wentylator (byle niezbyt głośny) też przyniesie ulgę nie tylko nam, ale i kotom. Uwaga: raczej nie pozostawiaj kotów w pomieszczeniu z wentylatorem bez nadzoru. Na wszelki wypadek. Kotom różne pomysły przychodzą do głowy...
By zachęcić je do przebywania obok wentylatora, możesz rozłożyć blisko niego ulubione kocie zabawki.

5. Postrzyżyny

Jeśli Twój kot jest długowłosy, rozważ zmianę jego fryzury na a'la lew - czyli znaczne skrócenie futra na tułowiu i części ogona, pozostawiając dłuższą sierść na głowie, łapach i końcu ogona. Możesz wykonać w domu lub - powierzyć dobremu groomerowi lub lekarzowi weterynarii. Zrzucenie części futra z pewnością pomoże Twojemu kotu złapać oddech w upalne dni. Nie martw się - sierść odrośnie, zanim przyjdzie zima
Ważne - nie dajemy narkozy kotu, by go ogolić lub przystrzyc futro. Jeśli groomer zaproponuje sedację - lepiej zmień go na innego. Nawet niewielka porcja narkozy nie pozostaje bez wpływu na stan kocich nerek.
Uwaga druga: ostrożnie ze strzyżeniem kotów o białym futrze - ich skóra jest bardziej delikatna i wrażliwa na promienie słoneczne. Lepiej nie golić zbyt krótko. Tyczy to zresztą także innych kotów - futro skracamy, ale nie golimy do gołej skóry.

6. Mokra szmatka

Okresowe przetarcie kociego futerka mokrym ręcznikiem też przyniesie mu ulgę. Mokry ręcznik spełni tu rolę kociego języka - tylko o o wiele większej powierzchni

7. Zacienienie

Zasuń żaluzje i zasłony. Ograniczą dostęp promieni słonecznych do pomieszczenia.

8. Laserek odpoczywa

Koty kochają bieganie na światełkiem laserków, ale w szczególnie gorące dni lepiej ograniczyć im tę zabawę - poczekać na chłód wieczoru. Zbyt duża aktywność i wysiłek (a takim jest ściganie światełka) w połączeniu z gorączką i duchotą mogą zaszkodzić kociemu zdrowiu. Udary kotom też się zdarzają.

9. Nigdy nie zostawiaj kota w aucie

Wiele razy o tym była mowa, ale powtórzymy raz jeszcze - nigdy, przenigdy nie zostawiaj kota w nagrzanym aucie, nawet jeśli zamierzasz wyskoczyć tylko na chwilę, by kupić gazetę. temperatura wewnątrz zamkniętego samochodu jest o wiele wyższa niż na zewnątrz!

10. Wystaw więcej misek z wodą do picia - nie wystarczy jedna. Postaw je w kilku pomieszczeniach, na tarasie a cieniu, w ogrodzie. Tak, by Twój kot mógł z łatwością się napić w każdej chwili. Dodatkowo - woda w ogrodzie pomoże przetrwać upał także bezdomnym lub wolno żyjącym kotom.


Julita
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej, co tam u Was?
Co robiliście w pierwszy dzień wakacji?

Gdzie wyjeżdżacie na wakacje? Ja wyjeżdżam do Turcji 18 lipca. Nie będzie mnie do 2 sierpnia.




WAKACYJNE WOJAŻE-A CO Z KOTEM?

1. Kot zostaje w domu.

Jeśli to krótki wyjazd 1-3 dni i jeśli mamy jednego lub dwa koty, w tak krótkim okresie czasu mogą pozostać same w domu - wystarczy zapewnić im więcej misek z wodą, nasypać więcej suchej karmy do misek, zostawić dwie kuwety.

Jeśli wyjazd dłuższy i/albo kotów kilka - warto zapewnić dochodzącą opiekę - osobę z rodziny lub przyjaciół, zaufanych znajomych, którzy będą codziennie przychodzić do naszego domu, doleją wody do misek, nakarmią, sprzątną kuwety, pogłaszczą koty, pobawią się z nimi i spędzą z nimi chwilę.

2. Zabieramy kota ze sobą.

Jeśli koty są przyzwyczajone do wyjazdów z opiekunami, możemy zabrać je ze sobą, upewniwszy się, iż w nowym miejscu możliwy jest pobyt z kotem (niektóre hotele i pensjonaty akceptują zwierzęta, inne nie). Dobrze jest zabrać puszorek dla kota, obowiązkowo transporter. W nowym miejscu pozwalać kotu chodzić wyłącznie pod naszą opieką - najlepiej w puszorku i na smyczy. Jeśli już puszczamy luzem, zadbajmy o obróżkę i adresówkę - kot w obroży oznacza kota "czyjegoś", i na pierwszy rzut oka pozwala odróżnić bezdomnego kota od domowego. Ideałem jest dodatkowo zaczipowanie pupila i wpisanie do ogólnopolskiej bazy zwierząt czipowanych, np. Safe-Animal. Baz jest sporo, wiele z nich ma lokalny zasięg, a Safe-Animal jest bazą ogólnoeuropejską, sprawdzane są tam też zwierzęta trafiające do schronisk. Nie życzymy zagubienia kota na wakacjach, ale różne sytuacje w życiu się zdarzają.

3. Oddajemy kota na czas naszej nieobecności do sprawdzonego hotelu dla kotów lub pod opiekę petsittera.

Bardzo ważne, by sprawdzić opinie o danym hotelu czy opiekunie dla kota w dostępnych źródłach - wśród znajomych, na forach internetowych. Nie bójmy się pytać. W końcu chcemy powierzyć czasowo los naszego pupila obcym osobom...

Upewnijmy się, czy hotel służy kotom czy tylko psom (bywają takie róznice).

Upewnijmy się, czy zapewnia opiekę lekarza weterynarii.

Ważne: zadbajmy w tych przypadkach o aktualne szczepienia naszego pupila - dla ich bezpieczeństwa. Renomowane hotele dla zwierząt wymagają szczepień. Jeśli nie stawiają takiego wymogu - to oznacza, iż nie dbają o pewne standardy, że przyjmują różne zwierzęta, także potencjalnych nosicieli chorób zakaźnych. Poświadczeniem o szczepieniu kota jest wpis w jego książeczce - zatem przekazując zwierzę do hotelu, przekazujmy także z książeczką zdrowia, ulubionym kocykiem pachnącym domem, z zabawkami, ew. karmą jaką dostaje w domu (wiele kotów reaguje na zmianę karmy biegunką), bądź upewnijmy się, że kot dostanie taką karmę, jaką jada w domu.

Kolejna ważna rzecz: dobre hotele dla zwierząt trzymają zwierzęta z różnych domów w osobnych pomieszczeniach, a jeśli już wypuszczają - to osobno, bez kontaktu z innymi kotami. Sprawdźmy jak te pomieszczenia wyglądają. Zdarzają się pokoiki 2/6 metrów, ale i klatki. Lepszy pobyt w klatce byle niezbyt ciasnej, niż ryzyko zarażenia kocią białaczką czy kocim aids "w zabawie". Nie na wszystkie choroby istnieją szczepionki... Wizję radośnie bawiących się kotów z różnych domów odłóżmy między bajki - koty w większosci reagują stresem na zmianę miejsca pobytu, niektóre nie znoszą obcych zwierząt, bywają agresywne. Paradoksalnie te przyjacielskie są bardziej narażone np. na zarażenie wirusem białaczki - wszak nie przypadkiem nazywa się go wirusem kociej miłości - przenosi się ze śliną bądź krwią. Nie jest naszym celem straszenie, po prostu apelujemy do wyobraźni - bo profilaktyka jest zawsze lepsza od choroby.

Możemy też zapytać w lecznicach - wiele z nich oferuje płatne hoteliki dla zwierząt.

Jeśli nie hotel, to może indywidualny opiekun dla kota czyli petsitter? Może dojść do naszego domu albo możemy powierzyć mu naszego pupila. Tutaj też - sprawdzajmy referencje.



Podsumowując: przed wyjazdem warto naszego kota zaczipować i zapewnić aktualne szczepienia, zostawić książeczkę zdrowia razem z kotem. Niezależnie od rodzaju opieki, jaki mu wybierzemy.

Źródło : koty.pl




Dziubki

Julita
 

 
Hej, c'tam u Was? U mnie ok.
Dziś w naszej szkole było zakończenie klas 6. Ja na nim występowałam jako przedstawicielka klas V.
W poniedziałek dostałam rolę, (pożegnanie) wykułam się jej na pamięć.......
Pani dyrektor też mówiła mowę pożegnalną....
Zaczęła mówić, ja myślę, że coś jest nie halo, bo to moja rola.
Podeszła do mnie moja kochana polonistka (Pozdrowienia dla niej)
Widziała, że jestem smutna i powiedziała do mnie
-Jula, w życiu zdarzają się większe tragedie,
I dostałam nowy tekst.

Gdy prowadząca wyczytała że ja mam wygłosić tą mowę to tak się zestresowałam, że nie mogłam iść, jakoś się doczłapałam na środek i mimo tremy i kilku potknięć przeczytałam ten tekst

Było przedstawienie, które było bardzo fajne,
Śpiewał chórek szkolny.

To piosenka, która najbardziej zwróciła moją uwagę.:
Tekst

Miałem siedem lat
Gdy usłyszał o mnie świat
założyłem szkolny klub
kumpel radio zniósł
usłyszałem techno-luz
i przestałem nagle kuć

Wiatr zbawienia wiał
darowano resztę pał
znów się można było śmiać
a w ten szkolny gwar
jak tornado leń się wdarł
i ja też chciałem tak

Ojciec wkurzył się
kazał uczyć noc i dzień
ale mi nie chciało się
z książek został wiór
znałem milion różnych bzdur
i poznałem każdy wzór

Wiatr zbawienia wiał
darowano resztę pał
znów się można było śmiać
a w ten szkolny gwar
jak tornado leń się wdarł
i ja też chciałem tak

To tyle



Julita

PS. 3majcie kciuki, bo jutro jest zakończenie klas 3-5, które prowadzę.
 

 
Witam Was i przepraszam za moją kolejną długą nieobecność.
Dlaczego?
Miałam mojego kochanego laptopa w serwisie, a z laptopa rodziców nie napiszę, bo nie potrafię XDD

Nie gniewacie się chyba?


Na tym blogu 1 raz zostałam nominowana do Liebster Blog Award Zaciesz

Ps. Dziękuję http://paulazuzia123.pinger.pl/ za nominkę

Czym jest LBA?

“*Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za 'dobrze wykonaną robotę'. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 10/11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 10/11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 10/11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował*”




Pytania i odpowiedzi:

1.Miasto VS wieś ???
~5O/5O



2.Masz zwierzęta ? Jak tak, to wstaw zdjęcia
~Niestety już nie mam



3.Jakie blogi lubisz najbardziej ?
~ http://paulazuzia123.pinger.pl/
~ http://kotka_12.pinger.pl/
~ http://vincereautmori.pinger.pl/
~ http://wiolakoniara.pinger.pl/
~ http://tysia12.pinger.pl.pinger.pl/
~ http://weronikalps.pinger.pl/
~ http://darkangelfever.pinger.pl/



4.Co byś zmieniła w swoim blogu ?
Wygląd Chętnie poproszę kogoś o jego zrobienie

5.Masz rodzeństwo ?
Nie



6.Jaki nasz charakter ?
Jestem kłótliwa, uparta, miła, szalona



7.Lubisz rysować ?
Tak, ale nie umiem




8.Gdzie najchętniej wyjechałabyś/wyjechałbyś na wakacje ?
~Kalifornia, Hiszpania lub Anglia, ale w tym roku muszę zadowolić się Turcją



9.Ile masz lat ?
11 lat i 7msc



10.Do której klasy chodzisz ?
5A <3



11.Twój ulubiony kolor ?
Miętowy, Fuksja, Limonkowy



Pytania:

1. Jak chciałabyś mieć na imię?
2. Dlaczego pinger a nie np. Blogspot?
3. Masz instagrama?
4. Jaki masz model tel?
5. Wymarzony zawód?
6. Dlaczego prowadzisz bloga o takiej tematyce?
7. Czy jesteś zadowolona z licznika odwiedzin?
8. Opisz siebie w 3 słowach
9. Ulubiona piosenka. Daj linka
10.Ulubiona potrawa?

Nominuję:
~ http://kotka_12.pinger.pl/
~ http://vincereautmori.pinger.pl/
~ http://wiolakoniara.pinger.pl/
~ http://tysia12.pinger.pl.pinger.pl/
~ http://weronikalps.pinger.pl/
~ http://darkangelfever.pinger.pl/
~ http://skillie.pinger.pl/
~ http://lovebelieveinspire.pinger.pl/
~ http://arbuzzz.pinger.pl/
~ http://rebelcia.pinger.pl/

Buziaki


Julita
  • awatar Julia Aleksandra: Dzięki za nominację :)
  • awatar Malina2000: 8 dni to nie, az taka dluga nieobecnosc. Ja bym najchętniej wyjechala na wakacje do Japonii :3 ale nie stac mnie xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam Was bardzo serdecznie , co tam u Was?
Chciałabym Was przeprosić za moją aż 7 dniową nieobecność.
Dlaczego mnie nie było?

Po 1. Nie miałam pomysłu na wpis.
Po 2. Byłam na 3 dniowej wycieczce na wyż. Lubelskiej
Po 3. Musiałam się uczyć, gdyż chciałam poprawić kilka ocen żeby mieć pasek .

Do jutra jest wystawienie ocen, więc wracam na pinga. Mam czas i tony pomysłów na wpisy

Poprawiłam dość dużo:
Historia: Jest 4, a miało być 5, bo pani nie chciała mnie przepytać (dziwna jest bo inaczej mówi a inaczej robi),
Angielski: Poprawiłam z 5 na 6
Polski: Jest 5, (Pani stawia 6 na koniec tylko w 6 klasie)
Matma: Jest 4 i się cieszę
Przyroda: Jest 4, w 6 klasie się przyłożę i będzie 5
Plastyka: Było 5 jest 6
Muzyka: Jest 5
Wf: Nieszczęsne 4, (Ćwiczyłam tylko 3 tyg. w 2 semestrze)
Informatyka: Jest 5
Technika: Było 4 jest 5
Religia: Było 5, jest 6 (wwyklepałam panu Pater Noster)

Średnia: 4, 90. Zaciesz Jaką Wy macie??




Łapcie kilka kocich fot:




















Buziaki

Julita
  • awatar Psy, koty i inne...: Super kotki ;) Ja mam 5,09 średnią :d a miałam mieć 5, 18 tylko taka jędza mi obniżyła :(
  • awatar Cześć, księżniczko!: Bardzo przyjemny blog. Masz rację. Każde zwierzę zasługuje na odpowiedni szacunek! <3
  • awatar Catkin ☆: Ładne ocenki, ja w Twoim wieku miałam taką samą średnią! :) Słodkie kociaki <3 Uwielbiam :) Zapraszam do mnie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hej Wam. Postanowiłam wziąć udział w konkursie u http://tinista123456.pinger.pl/m/24048671 mam nr. 65.

Jeszcze nikt na mnie nie zagłosował....
Wiem, może Wam się nie podobać to, o czym piszę, ale cóż, koty są moją pasją.


Zagłosujecie? Dziękuję bardzo.

Odwdzięczę się. Każdy,kto zagłosuje pisze w kom, że zagłosował i z kim chce dedyk.

Liczę na Was !!!!!


Pełna nadziei
Julita
 

 
Rzadko spotykana rasa kotów, której ojczyzną jest Tajlandia. Pierwsze wzmianki o Khao Manee pochodzą ze starotajlandzkich rękopisów sprzed kilku wieków. Początkowo były kotami "pałacowymi", zamieszkującymi wyłącznie posiadłości królewskie. Po raz pierwszy pojawiły się w USA w 1999r. Program hodowli Khao Manee w Stanach prowdzi Collen Freymuth.
Nadal trwają starania o uznanie tej rasy przez amerykańskie organizacje felinologiczne.


Wygląd

Umaszczenie tej rasy jest niemal wyłącznie czysto białe, choć mogą zdarzyć się osobniki inaczej umaszczone, cenne dla rozwoju rasy. Sierść krótka, gładka, przylegająca do skóry. Skóra różowa. Barwa oczu niebieska, złocista, zielona, możliwe też oczy różnej barwy. Różnokolorowookie osobniki są najbardziej pożądane. Młode rodzą się całkowicie białe.
Ciało średniej wielkości, dobrze umięśnione. Uszy średniej wielkości do dużych. Tułów, szyja, ogon, nogi raczej krótkie, proporcjonalne do reszty ciała. Samce są nieco większe i cięższe od samic.
Niektóre osobniki są całkowicie lub częściowo głuche.
Czasem występuje u nich rak skóry.



Zachowanie

Koty tej rasy są aktywne, bardzo towarzyskie i inteligentne. Uwielbiają wspólne zabawy ze swoimi opiekunami. Dobrze dogadują się z innymi zwierzętami i dziećmi. Nadają się dla pocztkujących kociarzy. Aby pozostać w dobrej formie psychicznej potrzebują ciągłej stymulacji i zabaw. Z uwagi na bliskie pokrewieństwo z kotami syjamskimi mogą być dość gadatliwe.













Liczę, że nie zanudziłam Was tym wpisem.











Pozdrawiam,








Julita
 

 
Ten wpis to Wpis "od czapki", więc tym wpisem będzie: MUZA

To nie są jakieś hity czy nowości, ale lubię te kawałki

1. Indila~S.O.S





2. Indila~Derniere Danse





3. Ellie Goulding~Love Me Like You Do





4.Katy Perry~Roar





5. Katy Perry~Last Friday Night





6. Shakira~La La La






To NA TYLE








Pozdrawiam,


























Julita
 

 
Kolejny wpis organizacyjny...

Jak już zauważyliście zmieniłam podpis na Julita.
Dlaczego? Bo nie chce mi się pisać tylu znaczków, jestem po prostu leniwa.

Zmieniłam wygląd, szczerze mówiąc nie podoba mi się.... Nie mam pomysłu jaki chcę... Doradzicie?


Zmieniłam avatar. Dlaczego? Tamten był przestarzały... Był od początku bloga czyli 64 dni...

Może jeszcze dziś pojawi się normalny wpis..









Pozdrawiam

















Julita
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Co sądzicie o serii wpisów "Czy ktokolwiek o nim słyszał..."
Chodzi w nich o to, że dodaję notkę o rasie kota bardzo rzadkiej, niepopularnej, nieuznznanej przez Fife.
Co Wy na to?


Julita